Jak większość tutejszych osób posiadam pewien problem prawny, którego w żaden sposób nie jestem w stanie sam rozwiązać – nie mogę ścierpieć prawniczego bełkotu. Chciałbym więc poprosić o pomoc kogoś kto się na tym po prostu zna i ciesze się, że trafiłem na tą stronę. Przejdę od razu do rzeczy. Mam na imię Bartek jestem studentem. Podczas studiów zajmuje się także pisaniem oprogramowania, które mam nadzieje w przyszłości skomercjalizować – wydaje mi się, że jest o możliwe. W skład tego oprogramowania będzie wchodzić także przeglądarka plików, która jest niczym innym jak okienkiem wyświetlającym dane pliki. Nie jestem pewien czy przypadkiem mój pomysł nie podchodzi pod jakiś bardziej znany czy nieznany patent, o którym nie mam zresztą pojęcia – przez to obawiam się o swój projekt. Aby sytuacja była bardziej obrazowa to nakreślę państwu pewien schemat w jakim działać ma oprogramowanie. Przeglądarka plików mająca wejść w skład oprogramowania zostanie podzielona pionowo na kolumny, a w każdej kolumnie będzie wyświetlać drzewo katalogów – z kolei każda kolumna wyświetla jego poddrzewo itd. Ostatnimi czasy dość często przeczesywałem internet w poszukiwaniu podobnego rozwiązania i niestety trafiłem na bardzo podobnie działający applowy patent. Oczywiście jest on bardzo podobny, jednak jego schemat działania jest nieco inny przez co nie wyświetla on drzewa (tak jak w moim przypadku), ale ikonki czy listę. Obawiam się, że moje rozwiązanie może podchodzić pod jakiś patent, dlatego nie chce narobić sobie później problemów. Jeżeli była by taka możliwość, to w jaki sposób mogę ocenić, czy moja praca jest zbliżona do applowej zabawki? Jak sprawdzić czy ktoś czasem nie złożył patentu na to co robię? Według mnie istnienie patentów w zakresie czysto wirtualnym jest wielkim nieporozumieniem, gdyż hamuje to ogólny rozwój technologii i takich osób jak ja. Bardzo proszę o pomoc prawną!

Kilka lat wcześniej mąż wziął telefon na abonament. Po kilku miesiącach przestał płacić za rachunek, gdyż nie było go na to stać. Ja o tym fakcie dowiedziałam się dopiero niedawno – kiedy przyszło pismo z firmy windykacyjnej. Dług został więc zaciągnięty przed ślubem. Obecnie nie przelewa się nam z pieniędzmi i każdego miesiąca czegoś brakuje. Co mogę zrobić w tej sytuacji? Czy mogę powołać się na przedawnienie długu?

Szanowna redakcjo! Jakiś czas temu zakupiłem sobie laptopa przez sklep internetowy. Oczywiście jak to bywa w internecie często są jakieś problemy po drodze. Z racji tego, że od przeszło tygodnia nie dostawałem swojej paczki z upragnionym sprzętem – a zamówiłem szybką wysyłkę kurierem – postanowiłem zadzwonić do firmy, by dowiedzieć się co dzieje się z moja paczką. Okazuje się, że nie została jeszcze wysłana. W ciągu dwóch dni od rozmowy telefonicznej paczka przyszła do mnie do domu – przyniósł ją kurier. Koszt paczki miał wynosić 1435 zł – wraz z zawartością sprzętu. Kurier wręcza mi paczkę i twierdzi że nie muszę nic płacić, choć na fakturze wyraźnie widnieje informacja że płatność za pobranie 1435 zł – przesyłka już wliczona. Na początku kłóciłem się z kurierem chcąc zapłacić za paczkę, ale po dłuższej chwili przekonał mnie do jej darmowego przyjęcia. Złożyłem odpowiedni podpis świadczący o odebraniu paczki i wszedłem z paczką do domu. Nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć, gdyż z tego wychodzi, że otrzymałem paczkę za darmo wraz z zawartością komputera. Moje pytanie wydaje się być dość logiczne. Czy muszę zapłacić za odebraną paczkę? Czy dostanę karę za to, że nie zapłaciłem za sprzęt? Warto przypomnieć, że faktura wyraźnie wskazuje na zapłatę pobraniową, o której kurier nic nie wiedział. Proszę o pomoc w rozwiązaniu problemu.

Witam państwa bardzo serdecznie! Mam pewien problem związany z przerejestrowaniem samochodu – właściwie to nie wiem czy trafiłem na odpowiedni portal związany z poradą prawną. Zasadniczo jeszcze nie jestem właścicielem pojazdu, ale przymierzam się do jego kupna. Ze względu na miejsce swojego zamieszkania wiem, że będzie to samochód z innego miasta, ale z pewnością z tego samego województwa – mam pewne na oku. Czy taki samochód – zakupiony w innym mieście, ale tym samym województwie – musi być przerejestrowane? Jeżeli już musi to ile mogę jeździć na rejestracji z innego miasta. Dodatkowo chciałbym się dowiedzieć, czy kupując samochód mam obowiązek przerejestrowania go na siebie? I co groziło by mi, gdybym nie przerejestrował go na siebie. Troszkę dużo pytań jak za jedenym razem, ale chciałem zawrzeć wszystko w jednym miejscu. Bardzo dziękuje za z góry okazane zainteresowanie i odpowiedzenie na pytania, które zawarłem.

W ostatnim czasie spotkała mnie dość przykra sytuacja przez co zostałam pozbawiona właściwie wszystkich środków do życia – głównym żywicielem rodziny jest mąż. Miałam swoje zobowiązania kredytowe, które spłacałam bardzo rzetelnie, jednak sytuacja zmusiła mnie do tego, że musiałam zrezygnować ze spłaty kredytu. Niestety po kilku miesiącach odezwała się firma windykacyjna, która ma wobec mnie roszczenia w sprawie wcześniejszego długu. Oczywiście nie skłamię jeśli powiem, że nie stać mnie na ich spłatę – przynajmniej w chwili obecnej. Firma oczywiście straszy mnie komornikiem, jeżeli w ciągu dwóch najbliższych tygodni nie wpłacę im całej należnej sumy. Zupełnie nie wiem co mam robić! Proszę o pomoc!

Jak większość pytających tutaj osób mam spory problem związany z aspektami prawymi – chyba większość osób nie może sobie z tym poradzić. Korzystając z pomocy autora strony chciałbym zadać dość poważne pytanie, na które potrzebuje wyraźnej pomocy. Wydaje mi się, że sprawa tyczy się kradzieży własności intelektualnej – oczywiście mojej, więc w tym wypadku jestem pokrzywdzony. Nie mogę jednak dokładnie sprecyzować o jaki projekt chodzi, więc zastosuje parę ogólników. W ramach pewnej pracy miało powstać dość pokaźne opracowanie w formie tekstowej. W tym przypadku trzeba było spisać umowę, na której widniały trzy nazwiska osób, które były współautorami opracowania. Sam także byłem mocno zaangażowany w projekt, a jednak ku mojemu zdziwieniu nie ujrzałem tam swojej sygnaturki. Warto podkreślić, że zostałem zaproszony do udziału w opracowaniu, gdyż specjalizuje się w danym temacie, który musiał być szerzej omówiony – napisałem całkiem sporo w opracowaniu. W zamian za obszerną pomoc miałem zostać wpisany jako współautor w opracowaniu oraz otrzymać zapłatę za swój wkład i pracę. Wszystko zostało więc ustalone, dlatego wysłałem pracę zgodnie z zaleceniem. Okazał się jednak, że osoba odpowiedzialna za sporządzenie aneksu do umowy i wysłania go do mnie nie realizowała swojego zamierzenia w sposób jaki można by przyjąć za zrozumiały – pismo zostało wysłane po deadlinie. Ostatecznie wychodzi na to, że pismo nie ma żadnej wartości. Tekst poszedł już praktycznie do druku, gdzie widnieją nazwiska trzech autorów z pominięciem mnie. Oczywiście jestem trochę tym zdenerwowany, gdyż tekst może zostać opublikowany bez mojego nazwiska. Warto także dodać, że jedna z osób, która jest współautorem widniejącym na opracowaniu próbowała jakoś sprawę odkręcić, jednak kilka dni temu zostałem poinformowany, że nie udało się jej nic zdziałać. Przyznam się szerze, że nigdy nie miałem do czynienia z tego rodzaju sytuacją, dlatego prosić o pomoc prawną. Kompletnie nie wiem co mam teraz zrobić oraz jakie są moje możliwości w tej sprawie. Skorzystał bym z usług płatnych, ale obecny stan mojego konta nie daje mi takich możliwości. Proszę więc o zrozumienie i jak najszybszą pomoc! Dziękuję!

Ile trwa postępowanie rozwodowe?

Czy badanie wariografem może być uznane jako dowód w sądzie przy sprawie rozwodowej?

Czy córka, która przelewa pieniądze z prywatnego konta mamy z chwilą gdy mama już nie żyje (siostra ma pełnomocnictwo) jest karalne? Moja siostra zataiła fakt, że mama posiadała znaczne wpływy na koncie, po czym sukcesywnie je wybierała, po czym konto zostało usunięte. Co w takiej sytuacji mogę zrobić i gdzie to zgłosić?

Moi rodzice właśnie umarli. W jaki sposób mogę przeprowadzić postępowanie spadkowe? Nigdy nie miałem z tym do czynienia.