Ile pieniędzy można na ten cel dostać?
Limit na ten rok wynosi dla jednej firmy 12 tysięcy złotych. Oznacza to, że można przeszkolić 3 pracowników na bardzo drogich studiach podyplomowych albo wysłać kilkudziesięciu pracowników na krótkie kursy, które są dofinansowywane kwotami kilkuset złotych. Wybór drogi szkolenia i instytucji należy do przedsiębiorcy. Bardzo podobnym instrumentem jest wprowadzona kilka tygodni temu częściowa refundacja kosztów uzyskania certyfikatów i rejestracji znaków towarowych za granicą. Limit na ten rok został wyznaczony na 50 tysięcy złotych. Refundujemy 50% wszystkich kosztów związanych z uzyskaniem certyfikatu wyrobowego. Podkreślam różnicę, tu nie chodzi o certyfikaty jakościowe, bo te są refundowane w Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. U nas natomiast chodzi o certyfikaty wyrobowe, czyli o wszystko to, co przedsiębiorca musi sprawdzić, aby wprowadzić swój produkt na dany rynek. I tutaj jest to refundacja, czyli przedsiębiorca przed przystąpieniem do procesu zwrotu pieniędzy podpisuje z Ministrem Gospodarki umowę, w której ustalamy, jakich kwot może się spodziewać, certyfikuje się, dostaje rachunek i certyfikat, przedkłada ich kopie w Ministerstwie Gospodarki i otrzymuje zwrot połowy poniesionych kosztów. Podkreślam – wszystkich poniesionych kosztów, a więc także tych, które są związane z odzyskiwaniem certyfikatu, przedłużaniem jego ważności, rozszerzaniem na kolejną partię wyrobów bądź też inny wyrób.
A jakie są plany? Czy można się spodziewać kolejnych instrumentów pomocowych?
Tak, Minister Gospodarki planuje nowe instrumenty. Pierwszy z nich miałby charakter wsparcia branżowego, czyli działań organizowanych przez jednego lub grupę przedsiębiorstw czy przez organizację samorządu gospodarczego na rzecz grupy przedsiębiorstw danej branży eksportowej. Tutaj chcemy się skoncentrować na tych branżach, które mają największy potencjał eksportowy. Ponieważ instrument nie został jeszcze ogłoszony, nie chciałbym przesądzać, jaka będzie ostateczna decyzja ministra, jeśli chodzi o zakres tych branż. Ta pomoc może w zasadzie dotyczyć wszystkiego, co jest związane z promocją eksportu i w żaden sposób nie będzie przez nas ograniczana.
O jakie kwoty chodzi?
Pomoc tę będzie można uzyskać w formie zaliczki, czyli po podpisaniu umowy organizator tego przedsięwzięcia będzie otrzymywać od nas pieniądze. Planujemy kwotę 50 tysięcy złotych, która ma stanowić nie więcej niż 50% całości przedsięwzięcia. Z kwoty tej trzeba się będzie rozliczyć po realizacji przedsięwzięcia. Drugi instrument to wsparcie dla tych polskich firm, które decydują się na produkowanie swoich towarów za granicą, szczególnie na Wschodzie, w kontekście rządowego programu odzyskiwania rynków wschodnich. Kierunek ten powinien polskie firmy bardzo interesować. Zdajemy sobie jednak sprawę z tego, że z naszymi kosztami produkcji jesteśmy coraz mniej konkurencyjni na rynku Rosji, Białorusi, Ukrainy. Aby zmniejszyć koszty, należy tam produkować. Wtedy ceny towarów nie będą zwiększane o cło, nie będzie też konieczności każdorazowego certyfikowania, bo certyfikat ukraiński jest ważny w Rosji i odwrotnie. Myśląc w ten sposób, wprowadzimy nowy instrument, który miałby pomagać indywidualnym firmom, uruchamiającym produkcję za granicą.
Wracając do refundacji kosztów uczestnictwa w imprezach targowo-wystawienniczych, czy można się o te pieniądze starać bez ograniczeń?
W każdym roku istnieją pewne ograniczenia. W tym roku ograniczenie dotyczy wystaw branżowych. Powiedzieliśmy, że można wziąć udział w trzech, czyli firma musi sobie wybrać z listy 191 te 3, które są dla niej najistotniejsze. Nie wyklucza to udziału w wystawach narodowych. W przyszłym roku też na pewno będzie jakieś ograniczenie ilościowe. Chodzi o to, aby jak najwięcej firm mogło skorzystać z tego dofinansowania.
A jeżeli ktoś co roku bierze udział w tej samej wystawie?
W systemie dotychczasowym mieliśmy wygasający charakter dofinansowania. Firma, kiedy brała udział w targach lub wystawie w 2000 roku dostawała 100% kwoty dofinansowania, w 2001 roku 75% tej kwoty, a jeśli w 2002 roku brała w imprezie udział po raz trzeci z rzędu dostawała już tylko 50%. Jest to system przyjęty prawie we wszystkich krajach, które mają system promocji targowej. W związku z tym, że obecnie pracujemy nad listą na najbliższe 2 lata, 2003-2004 to prawdopodobnie będzie mieć miejsce amnestia, przynajmniej na 2 lata. Ostateczna decyzja Ministra Gospodarki w tej sprawie jednak jeszcze nie zapadła.
Jaka jest procedura składania wniosków i kiedy należy je składać?
Wnioski są bardzo proste, mają tylko 2 strony. Firma ma 30 dni po zakończeniu imprezy na złożenie takiego wniosku. Staramy się przestrzegać tego terminu, a ze swojej strony staramy się również, żeby przekazanie pieniędzy firmie nie trwało dłużej niż 30 dni od daty wpłynięcia wniosku. Z tym oczywiście jest różnie, bo budżet podobnie jak firmy, boryka się z problemem płynności finansowej, ale pieniądze na pewno są wypłacane, czasami może z niewielkim opóźnieniem. Na zakończenie chciałbym dodać, że targi są drugim instrumentem promocji eksportu, po pomocy radców handlowych w polskich ambasadach, wymienianym przez przedsiębiorców. W ubiegłym roku z tego dofinansowania skorzystało 7 i pół tysiąca wnioskodawców.